31 mar 2026

Kontrapunkt

Otwierasz usta
Ja oczy
Unosisz brew
We mnie krew
Czujnie zwalnia bieg
Myślisz cień
Ja słońca bieg
Zaciskasz mocniej palce
Barwy mieszają się
Zapadasz w smutek
Kotwica we mnie wbija się jak w muł
Uśmiech mruży twe oczy
Ja zachłystuję się powietrzem