31 paź 2025

Nie nosił ochronnej maski
Więc wiatr od pustyni
Wypalił mu oczy

Teraz wychodząc ze szpitala
Dziwił się, że jeszcze widzi
I choć twarz miał nabiegłą krwią
Z wysiłku, by pobudzić łzy
Bo płakać mu się przecież chciało
Oczy lśniły
Piaskiem